Światowy Dzień Walki z Pustynnieniem i Suszą: Jak nasza sieć ogrodów deszczowych pomoże zatrzymać wodę w regionie?
Wystarczy spojrzeć za okno w ostatnich dniach, by odnieść wrażenie, że problem braku wody nas nie dotyczy. Czerwiec tego roku jest mocno deszczowy. To jednak tylko złudzenie. Gdy synoptycy zapowiadają kolejne opady, hydrolodzy alarmują: w skali całego kraju mierzymy się z głęboką suszą. Obchodzony 17 czerwca Światowy Dzień Walki z Pustynnieniem i Suszą to najlepszy moment, aby pokazać, jak nasz projekt „Stworzenie sieci Ogrodów Deszczowych” staje się realną i bezpośrednią odpowiedzią na to zjawisko.
Gwałtowny deszcz to nie zawsze ratunek
Dlaczego woda spadająca z nieba w czerwcu nie rozwiązuje problemu suszy? Odpowiedź tkwi w charakterze współczesnych opadów oraz w tym, jak ukształtowaliśmy nasze otoczenie.
Przez dekady priorytetem w miastach i wokół budynków było jak najszybsze odprowadzenie wody – z dachu, przez rynnę, na asfalt, a stamtąd prosto do kratek ściekowych i rur kanalizacyjnych. Kiedy nadchodzi gwałtowna, letnia nawałnica, wysuszona i zabetonowana ziemia nie jest w stanie przyjąć tak dużej ilości wody w krótkim czasie. Zamiast wsiąkać w grunt i odbudowywać zasoby wód podziemnych, deszczówka błyskawicznie spływa po utwardzonych nawierzchniach, przeciąża kanalizację, powoduje lokalne podtopienia i bezpowrotnie znika z ekosystemu.
W efekcie chwilę po wielkiej ulewie rośliny znów cierpią na brak wilgoci, a problem suszy pozostaje.
Nasza broń w walce z suszą: 7 ogrodów deszczowych
W projekcie realizowanym przez Archidiecezję Lubelską zmieniamy to podejście. Kończymy z traktowaniem deszczówki jako problemu, który trzeba ukryć pod ziemią – zaczynamy widzieć w niej cenny zasób. Odpowiedzią jest budowa sieci siedmiu ogrodów deszczowych w naszym regionie.
Głównym założeniem tej błękitno-zielonej infrastruktury jest zatrzymanie wody dokładnie tam, gdzie spadła, i pozwolenie jej na powolne, naturalne wsiąkanie. W ramach projektu zrewitalizujemy łącznie 644 m² nieprzepuszczalnych dotąd, zabetonowanych powierzchni, przekształcając je w strefy biologicznie czynne.
Jak ogrody deszczowe pracują w terenie?
Każda z siedmiu planowanych lokalizacji zostanie wyposażona w specjalnie zaprojektowane niecki retencyjne, które podczas ulewy przejmą nadmiar wody. Sukces tego rozwiązania tkwi w precyzyjnym doborze roślin i struktury podłoża:
- Zasada gąbki: W ogrodach posadzimy minimum 15 gatunków roślin, które doskonale radzą sobie zarówno z okresowym zalewaniem, jak i z długotrwałymi okresami suszy. Ich systemy korzeniowe pomagają magazynować wilgoć i powoli oddają ją do otoczenia.
- Naturalne filtry: Zanim woda opadowa przesiąknie do głębszych warstw gleby, przechodzi przez warstwy filtracyjne oraz strefę korzeniową. Rośliny wraz z mikroorganizmami oczyszczają ją z zanieczyszczeń zmytych z dachów czy chodników.
- Poprawa mikroklimatu: Zatrzymana w gruncie woda paruje przez liście roślin w upalne dni, obniżając temperaturę otoczenia i działając jak naturalna, darmowa klimatyzacja.
Od planów do konkretnych efektów
Światowy Dzień Walki z Pustynnieniem i Suszą przypomina nam, że adaptacja do zmian klimatu nie polega na czekaniu na lepszą pogodę, ale na mądrym zarządzaniu tym, co otrzymujemy. Budowa sieci ogrodów deszczowych w siedmiu punktach Archidiecezji Lubelskiej to nasz konkretny krok w kierunku zatrzymania postępującej suszy w skali lokalnej.
Prace projektowe i formalne są już za nami, a wykonawca przygotowuje się do wyjścia w teren. Cieszymy się, że już wkrótce będziemy mogli pokazać Państwu pierwsze efekty prac budowlanych i udowodnić, że zmiana podejścia do wody opadowej za sprawą naszego projektu przynosi realne korzyści dla środowiska.
Projekt „Stworzenie sieci Ogrodów Deszczowych – wsparcia retencji wody oraz bazy do edukacji proekologicznej” jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027: Działania 3.2 Dostosowanie do zmian klimatu i zapobieganie powodziom i suszy (typ projektu 5), Priorytetu III Ochrona zasobów środowiska i klimatu programu.
