Ogrody stworzenia. Jak błękitno-zielona infrastruktura daje schronienie „braciom mniejszym”
Październik to czas, w którym w sposób szczególny powracamy do dziedzictwa św. Franciszka z Asyżu – patrona ekologii i orędownika harmonii między człowiekiem a światem przyrody. W swojej encyklice Laudato si’ Papież Franciszek przypomina nam o ekologii integralnej: koncepcji, że wszystko na naszej planecie jest ze sobą ściśle powiązane. Gdy patrzymy na powstającą sieć siedmiu ogrodów deszczowych na Lubelszczyźnie, widzimy nie tylko nowoczesne inżynieryjne rozwiązania retencyjne, ale przede wszystkim tętniące życiem mikroekosystemy stworzone z myślą o całej przyrodzie.
Błękitno-zielona infrastruktura w duchu ekologii integralnej
Głównym zadaniem ogrodu deszczowego jest przechwytywanie, zatrzymywanie i oczyszczanie wody opadowej tam, gdzie ona spada. Jednak projektowanie w duchu permakultury sprawia, że każda niecka czy donica retencyjna staje się czymś znacznie więcej niż tylko filtrem gruntowym.
Tworzy ona mikroklimat o podwyższonej wilgotności, który w zurbanizowanym i często dotkniętym suszą krajobrazie staje się prawdziwą oazą dla lokalnej fauny. Water retention, czyli zatrzymywanie wody w miejscu opadu, to w praktyce ratunek dla ptaków, owadów i małych ssaków poszukujących pożywienia oraz schronienia.
Żywa stołówka i zimowe schronienie dla ptaków i owadów
W każdej z siedmiu lokalizacji sadzimy minimum 15 wyselekcjonowanych gatunków roślin rodzimych, w tym bogato kwitnące byliny i trawy. To przemyślana decyzja, która bezpośrednio przekłada się na wsparcie dla zwierząt:
- Nektar od wiosny do jesieni: Gatunki takie jak jeżówka purpurowa, krwawnica pospolita czy sadziec konopiasty tworzą długo kwitnące pasmo pokarmowe dla pszczół, trzmieli i motyli.
- Spiżarnia na trudne miesiące: Zgodnie z zasadami permakultury rezygnujemy z jesiennego przycinania przekwitłych łodyg. Zaschnięte koszyczki kwiatowe i kłosy pełne nasion stają się bezcenną zimową stołówką dla ptaków, m.in. szczygłów i dzwońców.
- Naturalne hotele dla owadów i małych ssaków: Gęste kępy turzyc oraz pozostawione pędy bylin dają schronienie pożytecznym owadom szukającym miejsca na przetrwanie mrozów, a wilgotna gleba przyciąga małe ssaki i płazy poszukujące ochłody i wody w czasie upałów.
Ukryte życie pod powierzchnią gleby
Troska o „braci mniejszych” sięga w ogrodzie deszczowym znacznie głębiej, bo pod powierzchnię ziemi. W odpowiednio skomponowanym podłożu rozwija się bogate życie biologiczne: dżdżownice, pożyteczne grzyby oraz mikroorganizmy glebowe.
Wykształcająca się błona bakteryjna współpracuje z systemem korzeniowym roślin, aktywnie redukując zanieczyszczenia i metale ciężkie zawarte w spływającej deszczówce. Dzięki temu podziemny świat nie tylko oczyszcza wodę dla całego środowiska, ale sam staje się zdrowym, wolnym od chemii fundamentem dla wyższych warstw ekosystemu.
Od nadziei do działania: Przestrzeń do nauki i zachwytu
Święty Franciszek uczył nas patrzeć na świat z zachwytem i odpowiedzialnością. Tworząc ogrody deszczowe przy obiektach administrowanych przez Archidiecezję Lubelską, wprowadzamy w życie hasło „Od nadziei do działania”.
Ogrody te pełnią funkcję żywych laboratoriów, w których społeczność lokalna, uczniowie i odwiedzający mogą na własne oczy zobaczyć, jak mała retencja wspiera bioróżnorodność i pomaga adaptować nasze otoczenie do zmian klimatu.
Już niedługo zaprosimy do odwiedzenia naszych ogrodów podczas rodzinnych spacerów. Będziemy mogli przystanąć i przyjrzyjrzeć się ptakom zbierającym nasiona czy owadom chroniącym się w trawach – to najlepszy dowód na to, że przywracanie naturze miejsca w naszych miejscowościach ma głęboki sens.
Projekt „Stworzenie sieci Ogrodów Deszczowych – wsparcia retencji wody oraz bazy do edukacji proekologicznej” jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027.
